Słowacki
Juliusz Słowacki - książki online
Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»
Rozdział V
I tak odbywali Szaman z Anhellim wędrówkę po ziemi smutnéj i po gościńcach
pustych i pod szumiącemi lasami Syberyi; spotykając ludzi cierpiących i
pocieszając ich.
A oto jednego wieczora przechodzili około cichéj i stojącej wody, nad którą
rosło kilka wierzb lamentujących i mało sosen.
A Szaman ujrzawszy wyskakujące rybki ku zorzy wieczornej, rzeki: Oto Widzisz tę
płotkę, co przeleciała przez powietrze i znów utonęła.
A teraz opowiada siostrom swoim na dnie, że zobaczyła niebo, i opowiada o niebie
różne rzeczy i z tego ma sławę między inszemi rybkami.
Słuchając więc powieści o niebiosach zapłyną do sieci i jutro będą przedawane na
rynku.
Nie jestże to nauka dla ludzi, i dla tych, którzy za ludźmi rozpowiadającemi o
Bogu i o niebiosach wędrują girlandami, a tak dają się ułowić sieciom ludzkim i
przedawani są.
A chorobą zgubną, mówię: jest melancholija i zamyślenie się zbytnie o rzeczach
duszy.