Słowacki
Juliusz Słowacki - książki online
Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»
Jakoż o godzinie poźnéj zajechał przed chatę celnik, i napiwszy się ze dzbana
dopomniał się o rzecz winną.
Stary więc ów człowiek obnażył się ze wszystkiego, aby wystarczył podatkowi i
sługę onego zbogacił.
A zabrawszy wszystko celnik wychodził z chaty mówiąc: Oto masz jabłoń owocami
okrytą, muszę z niéj wziąść dziesięcinę.
To powiedziawszy, sługom swoim rozkazał trząść drzewo stare i rozrosłe, a Szaman
do Anhellego rzekł:
Pójdź i stań pod jabłonią, a nic nie mów do tych, co trzęsą drzewem, aż się moc
Boska pokaże.
Poszedł więc Anhelli i stanął pod ulewą jabłek czerwonych, jak człowiek
spokojny.
A oto jabłoń okryła się wielką jasnością, a owoce na niej stały się gwiazdami i
błyszcząc bardzo nie upadały więcéj.
I gołębie śpiące obudziły się myśląc, że już jest godzina ranna, i umywszy pióra
wyleciały w powietrze różane.