IGF

Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»

I poddał się rozpaczy i sechł jak stare drzewo. A przystąpiwszy raz do niego
rzekłem: Bój się Boga! dlaczego się gryziesz?
I rzekł mi z wielką tajemnicą jak człowiek obłąkany: Zapomniałem wyrazów
pacierza…. i pogroziwszy mi palcem, abym był cicho, odszedł.
I zobaczyłem go raz, że brał w ciemności ołów zgniły i truciznę ową pożywał.
A po kilku dniach rumieniec ceglany wyszedł mu na twarz, a ciało opadło na
kościach jak zmoczone płótno namiotu, oczy zaś miał błyszczące.
A dziś nie wiem jak umarł, bo oto spałem przy nim, a nie słyszałem, aby choć
westchnął.
A jeżeli macie serce, żałujcie go, bo go znam, był człowiek uczciwy.
Więc Anhelli obróciwszy się do Szamana rzekł: To samobójca!
Lecz Szaman zasłonił oczy i podniósłszy kawałek ołowiu z ziemi rzekł: Ten ołów
zabójcą jest i doradzcą złym, bo mówił: Weź mię i zjedz, jam jest końcem i
spokojnością.
Ten ołów oszukańcom jest, bo się udał przed człowiekiem za Boga, który sam tylko
cierpienie kończy na wieki i serce uspakaja.
A przeklęty, kto przed najmniejszym wichrem pada na ziemię i łamie się!…..
podobny strzaskanej kolumnie.
Lecz przed wichry silnemi i wam padać wolno… będziecie żałowani.
Cóż więc! odmówią nam poświęconego cmentarza? Kto wie, jaki jest sen w
niepoświęconej mogile?
Wszakże lepiej jest umierać w gromadce dzieci i wnucząt, które płaczą… i
patrzeć na rozwijanie się drzew wiosennych, i mieć godzinę cichą.
Gdy tak mówił Szaman, otoczyli go kołem nędzarze i rzekli: Dobrze nauczasz,
jesteś człowiekiem z serca, a może przysłanym od Boga.