Słowacki
Juliusz Słowacki - książki online
Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»
A gdy już zbudowali dom i każdy się zajął swoją pracą oprócz ludzi, którzy
chcieli, aby je nazywano mądrymi, i zostawali w bezczynności mówiąc: Oto myślémy
o zbawieniu ojczyzny; ujrzeli raz wielką gromadę ptaków czarnych lecącą z
północy.
Za ptakami zaś ukazał się obóz jakoby i tabór i sanie zaprzężone psami i trzoda
renów z gałęzistemi rogami i ludzie na łyżwach niosący oszczepy; był to cały lud
sybirski.
Na czele zaś szedł król ludu a zarazem ksiądz, ubrany podług zwyczaju w futrach
i w koralach, na głowie zaś miał wieniec z wężów nieżywych zamiast korony.
Więc mocarz ów przybliżywszy się do gromady wygnańców przemówił językiem ich
ziemi: Witajcie!
Oto ja znałem ojców waszych także nieszczęśliwych i widziałem, jak żyli
bogobojnie i umierali mówiąc: Ojczyzno! Ojczyzno!
Więc chcę być przyjacielem waszym, i zrobić przymierze między wami a moim ludem,
abyście byli w ziemi gościnnéj i w kraju dobrze życzących.
A z ojców waszych już nie żyje żaden oprócz jednego, który jest już stary i mnie
sprzyja; a mieszka stąd daleko w samotnéj chacie.
Jeżeli chcecie, aby przyjaciel ojców waszych był przewodnikiem waszym, zostanę z
wami i lud mój opuszczę; albowiem wy jesteście nieszczęśliwsi.
Mówił jeszcze dłużej starzec ów i uszanowali go i zaprosili do swojej szopy.
I zrobiono przymierze z ludem sybirskim, który się rozszedł i zamieszkał w
swoich śnieżnych siołach; a król jego został z wygnańcami, aby je pocieszał.
I dziwiono się mądrości jego; mówiąc: Oto jéj zapewnie od ojców naszych nabył, a
słowa jego są od przodków naszych.
Nazywano go zaś Szamanem, tak albowiem nazywa lud sybirski królów i księży
swoich, którzy są czarownikami.