Słowacki
Juliusz Słowacki - książki online
Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»
I podniósłszy oczy rzekł: Boże! Boże! prosiemy Cię, aby nasza męka była
odkupieniem.
A nie będziemy Cię już błagać, abyś powrócił słońce oczom naszym, i powietrze
piersiom naszym, bo wiemy, że Twój sąd nad nami jest zapadły… lecz
nowonarodzeni niewinnemi są. Zlituj się. Boże!
A przebacz nam, że ze smutkiem krzyż dźwigamy i nie weselemy się jak męczennicy;
bo nie powiedziałeś, czy męka nasza policzoną nam będzie za ofiarę: lecz
powiedz, a rozweselémy się.
Bo cóż jest życie, aby go żałować? Czy to jest Anioł dobry, który nas opuszcza w
godzinie śmierci?
Gorąco krwi jest ogniem ofiary, a ofiara są chęci nasze. Szczęśliwi, którzy się
mogą za lud poświęcić.
I rzekli na to nędzarze: Oto prawdę mówił ten człowiek; albowiem nieszczęśliwszą
jest od nas ta niewiasta, która tu za mężem swoim przybyła i cierpi za serce
człowieka.
Chodźcie! a pokażemy wam wilgotną jamę, gdzie żyje ta męczennica z małżonkiem
swoim.
Wielką panią i księżną była, a dziś jest jako służebnica żebraka.
A niegodzien jest litości ten, którego ona ukochała; albowiem klęknąwszy przed
cesarzem błagał o życie, i dano mu je pogardziwszy nim.
Tak mówiąc przyszli pod ścianę i przez kratę ujrzeli owych dwoje małżonków.
Niewiasta klęczała przed mężem i w misie wody obmywała jego nogi; powracał
bowiem z pracy jak wyrobnik.
A woda w misie zaczerwieniła się krwią jego i niewiasta nie brzydziła się mężem
i krwią, a była młoda i piękna jak anieli niebiescy.
Tych dwoje ludzi byli cesarscy.