Słowacki
Juliusz Słowacki - książki online
Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»
Rozdział IX
A gdy już miał Szaman wychodzić z Anhellim na gwiazdy, pocieszywszy niektóre
więźnie, usłyszał szczęk wielki w jednym z korytarzów.
Więc obróciwszy się do jednego z tych, co szli za nim, spytał go: co by to było,
ów szczęk żelaza i bicie? a zaś aresztant odpowiedział: Karzą jednego z nas.
Zapewne starca, który wczoraj nie chciał pracować dla święta Boskiego, pędzą
przez łańcuchy.
A udawszy się na miejsce męki Szaman z Anhellim, ujrzeli w korytarzu dwa szeregi
ludzi stojących z łańcuchami w ręku, każdy w postawie człowieka, co się zamierza
uderzyć.