IGF

Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»

Kiedy więc cieśle postawili krzyże na wysokiem wzgórzu śniegowém, odezwał się
głos z nieba jakoby wicher, pytając: Co czynicie? lecz go ci ludzie nie
przelękli się.
I zawieszono na krzyżach ludzie owe obłąkane, i przybito im ręce ćwiekami; a
ten, co był na prawo, krzyczał: Równość! - a ten, co był z lewéj, krzyczał:
Krew! - wiszący zaś pośrodku mówił: Wiara!
I tłumy stały w milczeniu pod krzyżami czekając, co się stanie, i tak je noc
zastała na śniegu, a była wielka ciemność i okropne milczenie.
Aż o północy zorza borealna rozciągnęła się na całej niebios połowicy, i ogniste
wystrzeliły z niej miecze; a wszystko stało się czerwone i te krzyże z
męczennikami.
Wtenczas strach jakiś ogarnął tłumy i rzekły: Źle czyniémy! Godziż się, aby za
nasze wiary ci ludzie ginęli niewinni?
I przeraziły się zgraje mówiąc do siebie: Oto umierają i nie skarżą się.
Rzekli więc do tych, co byli ukrzyżowani: Chcecie, a zdejmiemy Wras? lecz ci im
nic nie odpowiedzieli, będąc już umarłymi.
A poznawszy to rozbiegły się zgraje pełne przerażenia, a żaden z tych, co
uciekali, nie odwrócił głowy, aby spojrzćć na martwe i umęczone. Zorza je
czerwieniła, zostali sami.
A właśnie wtenczas Szaman z Anhellim powracali z wędrówki podziemnéj, i
zadziwili się postrzegłszy na ognistych niebiosach trzy czarne krzyże, i rzekli
z przestrachem: Co się stało?
A przyszedłszy bliżéj strwożyli się widząc na krzyżach ciała trupów, i poznali w
nich swoje znajome; więc Szaman usiadłszy pod krzyżami płakał…
A powstawszy rzekł do Anhellego: Oto mi duch Boży oznajmił winę tego ludu, i
wiem, dlaczego tych ludzi ukrzyżowano; lecz ażeby ciała ich nie ucierpiały
jakiej nowéj sromoty, zdejmiemy je i zaniesiemy na cmentarz.
Niech mają spoczynek w ziemi, albowiem w dobréj wierze na śmierć się wydali, i
nie będzie im to na potępienie, ale na zagładę grzechów. Krzyż je oczyścił.
Tak mówiąc zdejmowali owe zmarzłe i skościałe na krzyżu, i przenosili je na
dawne grobowisko wygnańców.