Słowacki
Juliusz Słowacki - książki online
Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»
A natrafiwszy ciało Anhellego spotknął się na nim, i krzyknął boleśnie; ale
poznawszy, że młodzieniec żyje, ucieszył się.
Wziął go zatem za rękę i rzekł: Wstań! nie jest jeszcze czas spoczynku.
A powstawszy Anhelli, oglądał się wokoło i spuścił przed Szamanem głowę jak
człowiek, co się wstydzi, mówiąc:
Otom zobaczył Anioła podobnego téj niewieście, którą kochałem z całéj duszy
mojéj będąc jeszcze dzieckiem.
A miłowałem ją w czystości serca mego; dlatego łzy mię zalewają, kiedy myślę o
niéj, i o mojéj młodości.
Bo oto byłem przy niéj jak ptak swojski, co się boi; i nie wziąłem nawet
pocałowania od jéj ust koralowych, choć byłem blisko; jak gołąb, mówię,,
siedzący na ramieniu dziewczyny.
Dziś już to snem jest. Oto szafirowe niebo i gwiazdy białe patrzą na mnie: sąż
to gwiazdy te same, które mnie widziały młodym i szczęśliwym?
Dlaczegoż nie powstanie wicher, co mię z ziemi zwieje i zaniesie w krainę cichą!
dlaczego ja żyję?