IGF

Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»

Rozdział II
Rozpatrzywszy się Szaman w sercach owéj zgrai wygnańców, rzekł sam w sobie:
Zaprawdę nie znalazłem tu, czegom szukał; oto serca ich słabe są i dadzą się
podbić smutkowi.
Dobrzy byliby z nich ludzie w szczęściu, ale je nędza przemieni w ludzi złych i
szkodliwych. Co uczyniłeś, Boże?
Azaż każdemu kwiatowi nie dajesz dokwitać tam, gdzie mu jest ziemia i życie
właściwe? Dlaczegoź ci ludzie mają ginąć?
Wybiorę więc jednego z nich i ukocham go jak syna, a umierając oddam mu ciężar
mer, i większy ciężar, niż mogą unieść inni; aby w nim było odkupienie.
I pokażę mu wszystkie nieszczęścia téj ziemi, a potem zostawię samego w
ciemności wielkiej z brzemieniem myśli i tęsknot na sercu.
To powiedziawszy przywołał do siebie młodzieńca imieniem Anhelli i położywszy na
nim ręce wlał w niego miłość serdeczną dla ludzi i litość.
A obróciwszy się do gromady rzekł: Odejdę z tym młodzieńcem, abym mu pokazał
wiełe rzeczy bolesnych, a wy zostaniecie sami uczyć się, jak znosić głód, nędzę
i smutek.