Słowacki
Juliusz Słowacki - książki online
Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»
Oto już jednego wniosą nie ma na mojéj głowie z tych, które były dawniéj, oto
się nawiet kości we mnie odnowiły, a ja zawsze pamiętam.
A nie ma jednéj kawki w powietrzu, która by nie spała przez jedną noc życia w
spokojnem gnieździe. Lecz o mnie Bóg zapomniał. Chciałbym umrzeć.
Bo zdaje mi się, że gdy będę umarłym, to sam Bóg pożałuje tego, co ze mną
uczynił, myśląc: że oto już nie narodzę się raz drugi.
Wszak rodzić się nie jest to, co zmartwychwstawać; trumna nas odda, lecz nie
spojrzy na nas jak matka.
Oto mi więc smutno, że ujrzałem tego Anioła, i wolałbym był wczoraj umrzeć.
A Szaman zapatrzywszy się w gwiazdy rzekł: Zaprawdę, że jak dawniéj wiele było
opętanych przez czarty, tak dziś wielu jest opętanych przez czyste Anioły.
Cóż zrobię! Oto wypędzę wszystkie te duchy z ciał, i pozwolę, aby weszły w
lilije wodne, i rozleciały się po gwiazdach różanych, i zamieszkały w tem, co
jest najpiękniejszego, -a opuściły ludzi.