IGF

Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»

Rozdział XV
Tego samego dnia, przed wschodem słońca, siedział Anhelli na bryle lodu, na
miejscu pustem, i ujrzał zbliżających się ku sobie dwóch młodzieńców.
Po wietrze lekkim, który szedł od nich, poczuł, że byli od Boga, i czekał, co mu
zwiastować będą, spodziewając się, że śmierć.
A gdy go pozdrowili jak ziemscy ludzie, rzekł: Poznałem was, nie kryjcie się;
Aniołami jesteście.
Przychodzicie-li pocieszyć mnie? Czy sprzeczać się ze smutkiem, który się
nauczył w samotności milczenia?
I rzekli mu ci młodzieńcy: Oto przyszliśmy ci zwiastować, że dzisiejsze słońce
wstanie jeszcze, lecz jutrzejsze nie pokaże się nad ziemią.