Słowacki
Juliusz Słowacki - książki online
Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 Zobacz wszystkie»
Rozdział IV
I przechodził Szaman z Anhellim pustemi drogami Syberyi, gdzie stały turmy.
I widzieli twarze niektórych więźni przez kraty patrzących się na niebo smutne i
blade.
A przy jednej z onych turm spotkali ludzi niosących trumny i zatrzymał je Szaman
każąc otworzyć.
Więc gdy zdjęto trumien wieka, wzdrygnął się Anhelli widząc, że umarli byli
jeszcze w łańcuchach, i rzekł: Szamanie, oto się boją, żeby nie zmartwychwstali
ci umęczeni.
Obudź którego z nich, albowiem masz siłę cudów; obudź tego starca z siwą brodą i
z białemi włosami: bo mi się zdaje, żem go znał żywym.