IGF

Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 Zobacz wszystkie»

ZMIANA I
Las dębowy – oświecony księżycem… między drzewami palą się ognie, i żołnierze
polscy gotują
strawę… albo czyszczą konie. Wchodzą na scenę stary Gruszczyński i pewien
wojak Pafnucy.
GRUSZCZYŃSKI
do obozujących
Na tej się leśnej lewadzie
Rozłóżmy, mości panowie.
Miesiąc do snu ludzi kładzie…
Trzeba dbać o koni zdrowie
I od rosy strzec pałaszy.
Zgotujcie jaglanej kaszy,
Zaśpiewajcie hymn powstański;
A śpiewem na Anioł Pański
Zakończyć tę wieczernicę…
I szach! noc przepędzić cicho.
Bo po lasach nie śpi licho
I można bez ostrożności
Zobaczyć swój łeb na tyce…
Bo to wojna bez litości,
Z orłami biją się krucy.
Wchodzi na scenę.
Mości wojaku Pafnucy!
Siądźmy tu na osobności,
Muszę pomówić z waćpanem.
Siadają.