Słowacki
Juliusz Słowacki - książki online
Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 Zobacz wszystkie»
SAWA
sam
Bądź zdrowa, Sybillo! –
Wymyśla różne przyczyny,
Ucieka się do wykrętów,
Ale serce tej dziewczyny
Chłopstwa się mojego boi.
A utrata dokumentów,
Które mieli ojce moi,,
Co ród od Calińskich wiodą,
Jedyną mi jest przeszkodą.
Ach, Ukrainę przewrócę,
Kurhany wszystkie rozwalę;
A z dokumentami wrócę.
Odchodzi.
Wchodzi Leon.
LEON
sam
Ojciec mój w wielkim zapale,
Zachmurzony, nic nie gada,
Tylko w swoim gabinecie
Po osobno ludzi bada:
A mnie wielki strach napada,
Czy to już nie dziewki skarga? –
Ach, to ona – list mój w ręku…
Sam jej widok za serce mię targa…
Kryje się za altanę… i przez cały ciąg sceny zostaje na stronie. Wbiega Salomea
w bieli, w
wianku z rozmarynu, ubrana jak do ślubu.