Słowacki
Juliusz Słowacki - książki online
Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 Zobacz wszystkie»
CHŁOP
Panicz żywcem pogrzebany.
do regimentarza, który rękę podnosi do bicia.
Tak niechaj mię pan uderzy –
Cóż ja winien? – Chłopstwo męczy panicza…
REGIMENTARZ
Tego chłopa weźcie z mego oblicza,
Bo mię jego twarz przestrasza. –
Hurra, pany! do pałasza,
W moim dziecku ratować skrę duszy.
Wychodzi
SAWA
Tego trzeba, aż szlachcic się ruszy
I zupełnie pałasza dobędzie.
Wychodzi.
PAFNUCY
sam
Ach! Ukrainy nie będzie!
Bo ją ludzie ci na mieczach rozniosą.
Ach! róż polnych z jasną rosą
Zabraknie, bo je ludzie ci kochankom rozdadzą.
Ach dumy w grobach ucichną!
Bo się pieśni do polskich już rycerzy uśmiechną.
Ach koniec Ukrainie!
Bo się sztandar szlachecki na kurhanach rozwinie.
Odchodzi.