IGF

Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 Zobacz wszystkie»

SALOMEA
Bo każda z nich tak się puszy!
Humor mają kwaśny, dumny.
Gdyby mnie dotknęły ręką,
Myślałabym, że już leżę
Na marach. – Ja tobie szczerze
Mówię: gdzie pop, tam i trumna.
Ale nie myśl, że ja dumna
Lub z prostoty waszej szydzę
Albo się chłopami brzydzę.
Ja, bywało, pieśni wasze
I wieczornic słucham lubo:
Bywało, świecę zagaszę,
Wyjdę nocą na poddasze
I tam, jak za serca zgubą
Tęsknię – słysząc na torbanie
Śpiew… i tańców tupotanie;
To mi i zapachy leśne,
I te głosy lecą dźwięczne,
Od smętności aż miesięczne,
Z wesołości – aż boleśne,
A od krzyków niby wściekłe,
A od ech długie, rozwlekłe,
A czasem czyste jak ślozy,
Jak szkło, na serce się leją.
To czasem się mgły odwieją
I odwiną srebrne brzozy,
I pokażą mi z kolorów
Wstążek – girlandę upiorów
Lecącą. – Czasem z kurhanu,
Kiedy się futrem otulę,
Patrzę, jak wy na Trzy Króle
Święcicie wody Jordanu.
Gdzieś na srebrnym, rzecznym lodzie,
Co błyszczy by złota blacha,
Pop wasz trojgiem świateł macha,
Ogniem rzuca po narodzie;
Z trzema płomieniami w dłoni
To wstanie… to się pokłoni,
To się pokłoni, to wstanie;
Aż z wody ognie dostanie
Zagaszoną wprzódy świecą;
I ten ogień mu rozchwycą,
Rozniosą wnet… na rożany
Lód… pomiędzy tulipany
Z chorągwi… gdzie mi w pamięci
Jeszcze dzisiaj widni święci,
Na dnach złotych malowani
I te popy…