IGF

Strona :« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 Zobacz wszystkie»

SEMENKO
Jak szatani.
SALOMEA
Nie, Semenko, każda wiara
Prowadzi ludzi do Boga.
Tatko mówi: „Świat to mara”,
A dobrodziej: „Śmierci trwoga”. –
Taj my, bywało, we dworze,
Kiedy okna śnieg zawali,
Przy tatku kolędowali
W srebrne Narodzenie Boże.
Jak pośród małej stajenki
Pastuszkom strzygącym runo
Zjawiło się Pańskie łuno,
Płomień przezroczysty, cienki,
Od złota, rubinów żywszy;
I pastuszki oświeciwszy,
Takim je natchnął weselem:
Że wybiegli, o dzieciątku,
Co miało być Zbawicielem,
Rozpytując się po drodze.
A potem – w jakimże kątku!
Na jakiej oni podłodze!
Na jakich prześcieradełkach,
Różach, rubinach, perełkach,
Narcyseczkach i bławatkach!
Przy jakichże biednych świadkach?
W żłóbeczku małym przed matką
Znaleźli Pańską dziecinę.
Ach – gdy nam zaśpiewał tatko,
Że znaleźli – to mnie, małą dziewczynę,
Łzy zalały: dreszcz radośny przechodził
I krzyczałam: „Chrystus Pan się narodził!” –
I krzyczałam, i klaskałam tak w ręce:
„Chrystus Pan się narodził w stajence!” –
A dziś! Boże! cóż ze mną siędzieje?